Pralka w łazience bez plątaniny węży za obudową

Pralka wbudowana w szafkę łazienkową obok umywalki

Pralka jest jedynym urządzeniem w łazience, które projektuje się dwa razy. Raz na rysunku, gdzie zajmuje prostokąt sześćdziesiąt na sześćdziesiąt centymetrów i wygląda schludnie. Drugi raz w rzeczywistości, gdzie za nią zostaje przestrzeń wypełniona wężem odpływowym, wężem doprowadzającym, przewodem zasilającym i zaworem, przez którą urządzenie nie chce dosunąć się do ściany.

Efektem jest pralka wystająca o osiem centymetrów poza linię zabudowy, co w małej łazience widać natychmiast.

Przyłącze, które znika w ścianie

Rozwiązaniem jest przeniesienie całej techniki do wnętrza ściany. Podtynkowy zestaw przyłączeniowy to jedna puszka, w której siedzi zawór odcinający wodę oraz króciec kanalizacyjny z zamknięciem wodnym. Na zewnątrz zostaje niewielka ramka o głębokości kilku milimetrów.

Zastosowany w takiej puszce syfon pralkowy pełni tę samą funkcję co klasyczny syfon pod umywalką: utrzymuje słup wody odcinający zapach z kanalizacji. Przy przyborze używanym kilka razy w tygodniu warto jednak wybrać wersję z membraną, bo przy dłuższej nieobecności zwykłe zamknięcie wodne po prostu wyschnie.

Wysokość montażu jest parametrem, którego pomyłka daje objaw trudny do zdiagnozowania. Króciec odpływowy powinien znaleźć się na wysokości sześćdziesięciu do dziewięćdziesięciu centymetrów nad posadzką. Umieszczony niżej powoduje samoczynne opróżnianie bębna w trakcie prania: woda odpływa grawitacyjnie, pralka dolewa kolejną, program się przedłuża, a zużycie wody rośnie. Właściciel zwykle podejrzewa wtedy usterkę urządzenia.

Drugim wymogiem jest dostępność zaworu odcinającego bez wyciągania pralki. Jeżeli dostanie się do niego wymaga wysunięcia urządzenia z zabudowy, w razie awarii ta operacja zajmie kwadrans, którego się nie ma.

Zabudowa, która nie dusi urządzenia

Pralka wbudowana w szafkę wygląda lepiej niż stojąca luzem, ale ma dwie potrzeby, o których zabudowa meblowa musi pamiętać.

Pierwszą jest wentylacja. Silnik i grzałka oddają ciepło, a urządzenie zamknięte w szczelnej skrzynce pracuje w wyższej temperaturze niż przewidziano. Wystarczy szczelina przy podłodze i przy górnej krawędzi albo otwory w tylnej ściance szafki.

Drugą jest drgania. Pralka podczas wirowania przenosi je na podłoże i na wszystko, czego dotyka. Zabudowa przylegająca ciasno do obudowy zamienia szafkę w pudło rezonansowe. Kilkumilimetrowy luz z każdej strony oraz podkładki antywibracyjne pod nóżkami rozwiązują problem, którego inaczej nie da się usunąć.

Trzecią rzeczą, mniej oczywistą, jest blat nad pralką. Jeżeli ma na nim stanąć umywalka, potrzebna jest umywalka płaska, przystosowana do montażu nad urządzeniem, z odpływem przesuniętym do tyłu. Zwykła umywalka z odpływem centralnym wymusiłaby podniesienie blatu o kilkanaście centymetrów.

Strefa prysznica obok

W łazience, w której mieści się pralka, miejsca na prysznic zostaje niewiele i wtedy wymiar kwadratowy okazuje się najbardziej efektywny. Dobrze dobrana kabina prysznicowa 90 mieści się w narożniku, nie zabierając miejsca przed umywalką, a jednocześnie daje dorosłej osobie swobodę ruchu.

Przy tak zagospodarowanym pomieszczeniu decydujący jest sposób otwierania. Drzwi uchylne potrzebują miejsca na zewnątrz, którego przy zabudowanej pralce nie ma. Sprawdzają się wtedy drzwi przesuwne albo składane, przy czym te pierwsze wymagają regularnego czyszczenia prowadnic, bo osad wapienny blokuje rolki.

Drugą kwestią jest brodzik. Niski, o wysokości trzech do pięciu centymetrów, jest bezpieczniejszy i łatwiejszy w montażu niż odpływ liniowy w posadzce, który wymaga wykonania spadku i podniesienia poziomu podłogi. W mieszkaniu w bloku ta druga opcja bywa zwyczajnie niewykonalna.

Elementy zużywalne, o których się zapomina

Instalacja w łazience zawiera kilka elementów, które nie są wieczne, a traktowane bywają tak, jakby były. Największym ryzykiem są przewody elastyczne.

Stosowane w armaturze wężyki przyłączeniowe do baterii mają oplot ze stali nierdzewnej i gumowy rdzeń, który się starzeje. Guma twardnieje, traci elastyczność i pęka, zwykle w miejscu przy zakuciu, a wypływ wody z przewodu pod pełnym ciśnieniem sieci to kilkanaście litrów na minutę.

To najczęstsza pojedyncza przyczyna zalań w mieszkaniach i jednocześnie najtańsza do wyeliminowania. Wężyki wymienia się przy każdej wymianie baterii oraz profilaktycznie co kilka lat, niezależnie od tego, jak wyglądają z zewnątrz, bo oplot skutecznie ukrywa stan rdzenia.

Ta sama zasada dotyczy węża doprowadzającego do pralki. Wersje z zabezpieczeniem przeciwzalaniowym, odcinające przepływ przy nagłym wzroście, kosztują niewiele więcej i mają sens szczególnie tam, gdzie pralka pracuje pod nieobecność domowników.

  • Ustal wysokość przyłącza pralki przed położeniem płytek, w przedziale sześćdziesiąt do dziewięćdziesiąt centymetrów.
  • Zostaw dostęp do zaworu bez wysuwania urządzenia z zabudowy.
  • Przewidź szczeliny wentylacyjne i luz w szafce, wraz z podkładkami antywibracyjnymi.
  • Wymień wężyki przy każdej wymianie armatury, nie czekając na objawy.

Cztery ustalenia, z których pierwsze trzy zapadają przed wykończeniem łazienki, a czwarte wraca co kilka lat. Wszystkie razem kosztują mniej niż jedno osuszanie mieszkania po pękniętym wężyku.

Syfony podtynkowe, kabiny prysznicowe i osprzęt przyłączeniowy wraz z rysunkami technicznymi znajdziesz na www.onninen.pl. Dane wymiarowe przywołane w tekście pochodzą z katalogu hurtowni Onninen.

Powiadomienia
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Esthetyczne wnętrza
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.